Ta łacińska maksyma dobrze opisuje uroczystość, którą przeżyliśmy 19 lipca 2026 r. w świątyni parafialnej. Miała ona jakby podwójny charakter – uroczystość odpustową ku czci św. Anny, babci Jezusa i pożegnanie odchodzącego do posługi w innej parafii ks. administratora Piotra Przybyła.
Jeszcze przed rozpoczęciem Mszy św. twarze wszystkich rozpromieniły się na widok długoletniego organisty p. Mariana Osucha.
Uroczystą sumę sprawował Ks. Piotr Przybył. W homilii wskazał na patronkę dnia świątecznego św. Annę, która choć była grzeszna jak każdy z nas, to jednak swoją dobrocią, łaską współpracy z Bogiem wychowała przyszłą Matkę Syna Bożego – Bonum ex bono.
Druga część kazania to słowa podziękowań skierowane do parafian, którzy współpracowali z administratorem i dzięki nim dobro mogło być dzielone i niesione dalej – Bonum ex bono.
Po modlitwie pokomunijnej nastąpiła ta najbardziej smutna część – oficjalne pożegnanie. Słowa, kwiaty i ofiarowana figurka św. Antoniego, którego tak czci i kocha ks. Piotr. Życzenia, ale jedna myśl wciąż się przewijała: skromność, życzliwość i ofiarność odchodzącego prezbitera. Głos zabrała także siostra Księdza i mówiła, że Gołuchów, parafianie gołuchowscy na stałe wpisali się w serca nie tylko żegnającego się, ale i całej rodziny. Bonum ex bono.
Uroczysta procesja kończy obchody ku czci św. Anny. Te Deum rozbrzmiewa donośnie, bowiem cała świątynia jest wypełniona wiernymi. I jeszcze na samo zakończenie p. Marian daje minikoncert pieśni religijnych – gra po długiej rozłące z instrumentem i śpiewa, jak za dawnych lat. U niejednej osoby łezka się pojawiła – radości i smutku o gorzkosłodkim smaku. I tak zamyka się klamra powiedzenia BONUM EX BONO!